Oddawanie krwi, a tatuaż.

by Macieu from inksearch team, 01-06-2019

Oddawanie krwi, a tatuaż.

Każdy, kto choć raz honorowo oddawał krew, musiał przejść przez tasiemcowy formularz, w którym trzeba się wyspowiadać z absolutnie wszystkiego, łącznie z ostatnimi podróżami i liczbą partnerów, ale też obecnością nowych tatuaży. Skąd się to bierze? Czy tatuaż to jakikolwiek problem przy oddawaniu krwi?

Geneza pytania.

To, że macie tatuaż, nie dyskwalifikuje Was absolutnie jako potencjalnych krwiodawców. Wiele wydziaranych osób oddaje krew, nie ma do tego żadnych przeciwwskazań. Pytanie o to, czy mieliście tę modyfikację ciała w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wynika z troski o zdrowie osoby, która miałaby dostać Waszą krew. Po pierwsze, świeżo po zabiegu istnieje szansa, że w waszym krwioobiegu znajdą się śladowe ilości tuszu. Na Waszym organizmie na pewno nie robi to żadnego wrażenia, nie powinno też na ewentualnym biorcy, ale lepiej dmuchać na zimne. Po drugie, jak wspominaliśmy w innym artykule - dziaranie wywołuje stan zapalny, więc do momentu wygojenia nowego tatuażu powinniśmy sobie odpuścić krwiodawstwo dla własnego bezpieczeństwa. Okres pół roku, który powinniśmy odczekać, został ustalony jednak z nieco innych przyczyn.

Tatuaże, a choroby zakaźne.

Każde przerwanie ciągłości skóry wiążę się z możliwością złapania różnych nieciekawych chorób, z którymi nie chcielibyście mieć nic wspólnego. Te najmniej przyjemne jak żółtaczka czy HIV przenoszą się przez krew. Teoretycznie, gdyby jakiś nieudolny dziarator postanowił wytatuować kogoś niewysterylizowanymi narzędziami - mogłoby się to skończyć przeniesieniem jakiegoś paskudztwa z jednego klienta na drugiego. Po oddaniu krwi jest ona testowana na obecność różnych chorób przenoszących się tą drogą i w większości przypadków pewność, że test jest skuteczny, można mieć dopiero właśnie po około sześciu miesiącach od zakażenia. Co ciekawe - szansę na zarażenie wirusowym zapaleniem wątroby, czyli żółtaczką, mamy też u fryzjera, ale nikt nie pyta o to, czy obcinałeś włosy w ciągu ostatniego kwartału. Czy ktoś z Was widział kiedyś żeby fryzjer dezynfekował narzędzia po każdym kliencie? Ja tak, ale nie za każdym razem.

Jak wybrać właściwego tatuatora?

Przede wszystkim warto poczytać opinie innych ludzi. To pozwoli zrobić nam wstępny odsiew i wykluczyć ewentualne, ryzykowne studia. Doświadczonych tatuatorów znajdziecie na inksearch.co, przeczytacie u nas również opinie na ich temat. Zapraszamy. Pamiętajcie, że zawsze, jeżeli przed i w trakcie zabiegu macie jakiekolwiek pytania, czy wątpliwości - śmiało pytajcie. Pytajcie, pytajcie i jeszcze raz pytajcie. Tatuator, który z niejednego pieca chleb jadł, rozwieje wszelkie wasze obiekcje i zaspokoi waszą ciekawość. W takiej sytuacji nie ma głupich pytań. Są tylko dobrze zrobione dziary, które cieszą Was samych i wszystkich, którzy je widzą.